fbpx

Odporność psychiczna przydaje się, kiedy przyjdzie Ci mierzyć się z przeciwnościami. Paweł i Gaweł niedawno ukończyli studia na inżynierii zarządzania. Po obronie obaj zaczęli się starać o pracę w zawodzie. Niestety, spotkało ich rozczarowanie. Po dwóch miesiącach poszukiwań żaden z nich nie dostał nawet zaproszenia na rozmowę rekrutacyjną.

Paweł był przygnębiony i rozczarowany. Ale przemyślał temat i zdecydował, że przyjmie pracę wymagającą niższych kwalifikacji, a potem postara się o awans. Zatrudnił się więc w firmie logistycznej. Gaweł pogrążył się w czarnych myślach. „Problem jest ze mną, nie z rynkiem pracy” – mówił – „moi znajomi znaleźli pracę, a ja jestem do niczego”. Tygodniami nie był w stanie podjąć działania i ostatecznie przeniósł się z powrotem do domu rodzinnego w poczuciu porażki.

Paweł i Gaweł są na różnych końcach skali odporności psychicznej — umiejętności zachowania poczucia wpływu w obliczu przeciwności. Odporność psychiczna nie zagwarantuje, że będziesz zawsze czuć się wspaniale. Ale sprawi, że nie załamiesz się, czując się źle. Zbudujesz ją, mierząc się z przeciwnościami, zamiast ich unikać. A nawet – celowo wystawiając się na przeciwności. Osoby odporne psychicznie, doświadczając bólu czy zwątpienia, potrafią transformować je w działanie. Zachowują przy tym poczucie wpływu i nadzieję, że są w stanie przejść przez trudności.

Skoro więc odporność psychiczna to umiejętność, co możesz zrobić, aby ją ćwiczyć?

Dbaj o obiektywny bilans

Pewnie umiesz szybko dostrzegać nieprzyjemne sytuacje. To umiejętność, która pozwala skutecznie uniknąć niebezpieczeństwa. Ale może też sprawiać, że skupisz się nadmiernie na negatywach. Aby przywrócić równowagę, podejmij intencjonalny wysiłek zauważania pozytywów. Jak to zrobić? Martin Seligman, badacz zajmujący się psychologią szczęścia, proponuje stosowanie techniki 3 dobrych rzeczy. Polega ona na codziennym notowaniu 3 rzeczy z minionego dnia, za które możesz być wdzięczny. Technika ta kieruje uwagę na pozytywy i uczy postrzegania bilansu spraw dobrych i złych na korzyść tych pierwszych. To daje nadzieję na to, że sprawy przybierają jednak optymistyczny obrót, a Ty upewniasz się, że jesteś w stanie poradzić sobie z kryzysem. Seligman nie bez przyczyny proponuje ćwiczenie optymizmu. W badaniach, które prowadził, jednym z wniosków było, że osoby odporne psychicznie mają umiejętność interpretowania wydarzeń, koncentrując się na pozytywach.

Skup się na właściwych rzeczach

Skieruj swoją uwagę na to, co zależy od Ciebie. Nie możesz kontrolować tego, co Ci się przytrafia – ale masz wpływ na to, jak zareagujesz i jakie wnioski wyciągniesz. Możesz się z tym oczywiście nie zgadzać i żyć w poczuciu krzywdy, ale i tak musisz grać kartami, które zostały Ci rozdane. Poczucie kontroli nad sytuacją, nawet w zakresie wyboru reakcji, jest kluczową umiejętnością w budowaniu odporności psychicznej. Ci, którzy stracili przekonanie o wpływie na okoliczności, osuwają się w bezradność i bierność, z których coraz trudniej się wydobyć.

Rób to, co Ci służy

Zadawaj sobie pytanie, czy to, co robisz, Ci służy. Nie odpowiada Ci styl dyskusji polityków, to może nie oglądaj programów informacyjnych? Chcesz się rozwijać, to może obejrzyj program edukacyjny zamiast serialu? Przede wszystkim zaś sprawdź, czy służą Ci Twoje przekonania. Praca nad budowaniem odporności psychicznej polega na pozbyciu się osądów i nawyków, które Ci nie służą. I zastąpieniu ich przez takie, które sprzyjają odporności psychicznej.

Dobrymi nawykami są uważność na swoje emocje, ćwiczenie obiektywnego postrzegania sytuacji i branie odpowiedzialności za swoje działanie. Obarczanie winą innych, bierność i jednostronne widzenie świata to nawyki, które osłabiają Twoją odporność psychiczną.

Naucz się ładować baterie

Odporność psychiczną możesz budować tylko, jeśli będziesz dbać o utrzymanie optymalnego poziomu energii i odbudowywanie zasobów. Jeśli nie będziesz go uzupełniać regularnie, Twój zapas energii wyczerpie się, a odporność psychiczna zmaleje.

W uzupełnianiu energii nie wystarczy po prostu zrobić sobie przerwy. Potrzebne jest skierowanie uwagi na odprężający temat. Może w tym pomóc medytacja. Odprężeniu sprzyja też zapewnienie sobie czasu bez zaplanowanych aktywności, zobowiązań i podejmowania decyzji. Pomocne jest również wdrażanie płodozmianu, czyli spędzanie czasu wolnego sposób odmienny od czasu pracy. Jeśli pracujesz fizycznie, relaks przy serialu może być dobrym pomysłem. Ale jeśli pracujesz przy biurku, lepszy będzie czas bez ekranu, wypoczynek w ruchu i kontakcie z naturą.

Jak w swoim przejmującym wystąpieniu na TED zauważa Lucy Hone, kiedy będziesz się mierzyć w życiu z traumatycznym wydarzeniem, stosowanie tych strategii nie sprawi, że ból minie. Ale pomogą Ci one odzyskać poczucie sensu życia i kontroli nad tym, na co masz wpływ. I, co ważne, nie pozwolą Ci pogrążyć się w depresji.

Wpis ilustruje fragment pracy Jeffa Walla pod tytułem „Nagły podmuch wiatru (jak u Hokusai)”, wchodzący w dialog z pracą Katsushika HokusaiYejiri Station, Province of Suruga”. Podoba mi się, jak dynamicznie pokazuje reakcje na nagły podmuch wiatru. Od znieruchomienia, po próbę zapanowania nad zsuwającym się nakryciem głowy, aż po spojrzenie w niebo, może, żeby sprawdzić, czy nadchodzi burza? Bardzo à propos nagłych zawirowań życiowych. Praca Walla znajduje się w Tate.